71

„11 letni ja mówiący mamie w nocy, że potrzebuję na jutro w Tatry”

Pogoda w tym miesiącu wybitnie nie sprzyja astrofotografom, ale w sobotę udało się pomiędzy niżami wyszarpać dwugodzinne okienko czystego nieba.

A tak w ogóle to Tatry Bielskie to chyba najbardziej tajemnicza i intrygująca część Tatr. Ustawiły się nieco buntowniczo, w poprzek do głównej grani i myślą, że im damy spokój. Dodatkowo tej wiosny potężna lawina zamknęła jedyny szlak który je przecinał, dlatego w tym roku dostać się tam można jedynie Drogą Mleczną z perspektywy 35 mm.

P.S. Miejscówka poza Parkiem Narodowym, tak więc wszystko zgodnie z przepisami!

📷 Z6II astromod, Nikkor 35 mm