Polowanie na Sowę i Jaworzno z Babiej Góry, czyli dzień cudów

14-05-2021

2 016

9 maja przejdzie do historii jako dzień z najlepszą widzialnością od ponad roku – tym lepiej dla mnie, że dane mi było spędzić go z redaktorami https://dalekieobserwacje.eu/ na Babiej Górze. Celem była obserwacja Wielkiej Sowy z wierzchołka Diablaka – plan ambitny, bo to prawdopodobnie jedyna możliwa obserwacja Polski z Polski na dystans przełamujący barierę 250 kilometrów. Trwają dyskusje, czy to w ogóle jest wykonalne – wymagane jest wizualne „podniesienie” szczytu Gór Sowich więcej niż 100 metrów przez niestandardową refrakcję. Na nią się nie zanosiło, ale po cichu liczyliśmy, że pomoże kontrast spowodowany przez tarczę Słońca która patrząc z Babiej Góry miała zachodzić właśnie za Wielką Sową.

Osobiście postawiłem przed sobą mniej ambitny cel – sfotografować Jaworzno z Babiej Góry. Choć na Babiej byłem wiele razy, dotychczas nie miewałem ze sobą aparatu, a już na pewno nie z dłuższą ogniskową. Jaworznickie chłodnie z Przełęczy Brona pamiętam jeszcze z wycieczki szkolnej w podstawówce, a teraz nadszedł czas, żeby sprawdzić czy aby nie były to wspomnienia jedynie fantomowe.

Wszelkie prognozy zapowiadały bardzo niską wilgotność powietrza, ale kiedy ruszyłem w drogę i dojechałem do Byczyny wszystko stało się jasne – odległe o 130 km Tatry lśniły na horyzoncie mimo, że była chwila przed południem, Słońce było bezpośredni nad górami i świeciło mi w twarz, a powietrze nad ulicą i górami bardzo falowało. Tak – ten dzień będzie wyjątkowy.

Na Babiej spędziliśmy pół dnia i część nocy, z czego aż 3-4 godziny na samym wierzchołku, dlatego zdjęcia podzielę na trzy kategorie: 1) krajobrazy, 2) Jaworzno i 3) dalekie obserwacje.

1. Bez skaz krajobrazy

Trochę żałuję, że nie obfotografowałem Beskidu Wyspowego z okolic Kępy – nie sądziłem, że z głównego wierzchołka to pasmo będzie zasłonięte przez Gówniak. Przegląd krajobrazów zaczniemy więc od okolic Jeziora Mucharskiego (dawniej znanego jako Świnna Poręba). Na pierwszym planie Zawoja – rzekomo najdłuższa i największa wieś w Polsce, choć różne są na ten temat opinie.

 

Czas na Tatry Bielskie oraz Wysokie. Wspaniała linia zasięgu śniegu! Na lewo od Lodowego można dostrzec górną stację kolejki na Łomnicy. W Kotlinie Orawskiej – jeśli się nie mylę – zabudowania oraz kościół w Jabłonce.

 

A ten widoczek miałem zaplanowany jeszcze w domu: dwie narodowe góry: Giewont oraz Krywań. Na pierwszym planie w cieniu prawdopodobnie Lipnica.

 

Następne zdjęcia były dla mnie absolutnym zaskoczeniem. Kiedy początkiem złotej godziny spojrzałem w stronę Song Kol Jeziora Orawskiego, przez chwilę poczułem się jak w Kirgistanie. W centralnej części kadru na prawo od Tatry Zachodnich – Siwy Wierch.

 

Na prawo od Siwego Wierchu – Tatry Niżne.

 

Fantastycznie muszą się prezentować okolice Małej Fatry oraz czeskich Beskidów, ale to pozostawiam na inną wycieczkę, tym razem o wschodzie słońca. Chociaż.. pobawmy się wieloplanowością na przykładzie charakterystycznej kulminacji Lysej Hory w Beskidzie Śląsko-Morawskim. Na dziewiątym, a może dziesiątym planie?

 

Na Babiej jak to na Babiej – wiatr chciał urwać głowę, dlatego paradoksalnie niektóre zdjęcia z ręki wychodziły lepiej niż ze statywu. Przyczajony za kamieniem oglądałem niecodzienne zjawisko: wraz z zachodem Słońca cień Babiej Góry położył się na Orawie i Podhalu kreśląc granicę między dniem i nocą jak niezagojone cięcie po nożu. Scena jak z Dnia Niepodległości.

 

Wróciłem za osłonięte od wiatru miejsce za murkiem aby polować na Sowę, ale ktoś mnie zaczepił i zapytał: „ej, widziałeś co się dzieje z cieniem Babiej„? Spojrzałem za murek i zobaczyłem coś co przypominało mi kamczacki wulkan (Babiogórskaja Sopka). Dzięki Ci gościu.

 

2. Miasta i nieba

Charakterystyczne kominy widać było już od Sokolicy. Były tak wyraźne, że nie dowierzaliśmy: „e, to musi być coś bliższego, nie wiem, Wadowice, Oświęcim?”. Cóż, wiedziałem, że to możliwe, ale raczej spodziewałem się jedynie obłoków kondensacyjnych lub mglistego zarysu chłodni, a tutaj można dostrzec nawet wieżę kościoła na Osiedlu Stałym 🤯 (po prawej stronie kadru)! Na pierwszym planie Leskowiec oraz zabudowania wsi Targoszów.

 

Trzeba przyznać, że ze względu na położenie słońca fotografowanie Jaworzna z Babiej lepiej zaplanować na poranek. Z każdą godziną kąt padania promieni słonecznych był coraz mniej korzystny, dlatego najfajniej wyszły zdjęcia jeszcze z Kępy i Gówniaka. Nieco szersza perspektywa: widać było nawet nasze jaworznickie pagóry:

 

Na szczycie Babiej było już troszkę gorzej – wyraźne były tylko obiekty ustawione frontem do południowego zachodu, a te pozostające w cieniu były mało kontrastowe. Poza tym na zdjęciach jest wyraźnie więcej ultrafioletu. Po prawej wyraźnie widoczna kopalnia Janina w Libiążu.

 

Niestety nie mam udanych zdjęć w stronę Byczyny i Chrzanowa. Na jednym udało się złapać nawet szyb Grzegorz, ale raczej nie nadaje się do publikacji.

Popatrzmy bardziej w stronę wschodu, a naszym oczom ukaże się Kraków, dawna stolica Polaków:

 

Wiem, że pochwaliłem się nocnymi zdjęciami Jaworzna, ale okazało się, że na żadnym nie trafiłem z ostrością (było ciemno, zimno, wiało..), dlatego publikuję tylko jedno stosunkowo najmniej nieostre na krótszej ogniskowej. Poniżej Elektrowni Jaworzno III światło odbija Zbiornik Dziećkowicki.

3. Zmruż oczy

Na koniec coś dla koneserów, czyli dalekie obserwacje. Zawsze chciałem zobaczyć Sudety z mojej Babiej Góry. Jesioniki i Góry Opawskie:

 

Zbliżenie na Skrzyczne i Pradziada w czeskich Jesionikach – ok, niech będzie że go widziałem, ale po lepsze zdjęcia muszę się pofatygować innym razem.

 

No i na koniec truskawka na torcie: Góry Świętokrzyskie nad krakowską Nową Hutą:

 

A Sowa? Cóż, wygląda na to, że nadal pozostaje na wolności. Pozostało zejść do Krowiarek podziwiając niebo pełne gwiazd i sznurów Starlinków.

Na koniec kirgiska Orawa raz jeszcze, tym razem pionowo. Zdjęcie może trochę poruszone, ale mnie porusza:

A jeśli jesteście ciekawi jak tego dnia widać było Tatry z Jaworzna oraz z okolic Chrzanowa, to zapraszam na bloga Natana oraz galerię i FB Piotra.
Data i miejsce:
  • 9 maja 2021, popołudnie i wieczór
  • Babia Góra
Najdalszy strzał:
  • Serak, Jesioniki, 187 km

[leaflet-map fitbounds scrollwheel]

[leaflet-geojson src=https://dl.dropbox.com/s/ewut9d25ykkjgau/20210509.geojson]

 

Ilość odsłon: 2016

wstecz


Jeśli chcesz wesprzeć moją pracę, możesz postawić mi kawę :) Dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to