398

Nadejście grudnia przyjąłem z otwartymi ramionami – wreszcie można legalnie przebywać w Tatrach po zmroku. Na pierwszy astrofotograficzny wypad wybrałem się do ulubionego miejsca w polskich Tatrach Zachodnich, czyli do Doliny Małej Łąki.

W czasie kiedy sąsiednia Dolina Kościeliska jest szturmowana przez tłumy, tutaj często można znaleźć ciszę (dosłownie – krasowy charakter okolicy sprawia, że od Polany w górę nie ma strumieni), a widoki według mnie są porównywalne z tymi morskookimi (pozdro profesor Bogdan Gądek) – od lewej Giewont, Giewonckie Baszty, Siodłowa Turnia, Mnich Małołącki i Wielka Turnia.

Na niebie Orion ze swoimi skarbami – Wielka Mgławica M42, Płomień i Koński Łeb, Głowa Wiedźmy (żeby zobaczyć skąd nazwa trzeba spojrzeć do góry nogami) oraz wodorowa Rozeta i dominujący Pas Barnarda.

Zimo trwaj!