Księżycowa velostrada, cz. II

22-06-2021

511

Był wschód, czas na zachód. Księżyc dopisał, a zwłaszcza jego krwawa barwa (zero manipulacji w postprodukcji).

 

 

Troszkę nie trafiłem z hiperfokalną, ale jestem zadowolony – do pełni szczęścia zabrakło stada dzików 😉 Natomiast pojawił się kotek:

 

Ilość odsłon: 511

wstecz


Jeśli chcesz wesprzeć moją pracę, możesz postawić mi kawę :) Dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to